Bezlusterkowiec vs Lustrzanka

Nie wiem co to za mania z tymi lustrzankami. Po co zwykłemu użytkownikowi to wielkie i mało praktyczne, ciężkie bydle. Pracując w handlu jako doradca klienta między innymi dla firmy Sony czy Olympusa, miałem styczność z bardzo różnymi klientami. Niektórzy chcieli po prostu aparat, inni mieli sprecyzowane parametry jakie miał spełniać, a inni zajmowali się profesjonalnie i wiedzieli czego chcą. Nie sztuką było sprzedać aparat tej ostatnie grupie, czy nawet tej która wiedziała czego szuka. Sztuką było doradzić właściwy aparat osobie która nie wiedziała czego chce. Tak doradzić aby była zadowolona.

Nie rzadko też przychodziły osoby które chciały kupić lustrzankę. Po co lustrzankę? Dla czego? Nie zadawałem tych pytań w erze kiedy nie było nic alternatywnego. Sam od kilku lat fotografuje lustrzanką i gdyby już wtedy były bezlusterkowce to z pewnością bym takowy kupił.

Kupno lustrzanki ma dla mnie sens tak naprawdę tylko w jednym przypadku. Mamy już kilka albo kilkanaście obiektywów, lampę i inne akcesoria do danego systemu. Chodź znam i takie przypadki gdzie zawodowi fotografowie sprzedawali wszystko na rzecz nowszego, mniejszego sprzętu.

Lustrzanka po za wymiarami i ciężarem nic Wam więcej nie da. No chyba że lusterko w którym chcecie się przeglądać podczas wymiany obiektywu. Bo to tak naprawdę największa różnica pomiędzy lustrzanką a bezlusterkowcem.

Nie jestem zwolennikiem żadnej z Marek. Sam w torbie noszę Canona, ale nie rzadko też znajduje się ostatnimi czasy Olympus. Z racji tego czym się zajmuje są to modele raczej serii OMD. To nie znaczy jednak że nie miałem w rękach też innych. Bo chociażby niedawno, poproszony przez kuzyna i jego żonę o pomoc w zakupie aparatu, miałem w rękach model Olympus E-PL5.

Uprzedzając Twoje pytanie „Dla czego ten model?” spieszę z odpowiedzią. Budżet jaki chcieli przeznaczyć to kwota 1500,-. Nie wliczali w to karty ani pokrowca.

Zaproponowana przeze mnie wersja miała w zestawie dwa obiektywy. Dla tego raczej niezbędna była zarówno karta jak i pokrowiec w celu wygodnego transportowania i przechowywania aparatu. Zależało im też na prostej obsłudze, dobrej jakości zarówno zdjęć jak i filmów, ale także chcieli aby zakupiony sprzęt posłużył im na dłużej. Kuzyn chciał się pobawić trochę możliwościami jakie dają ustawienia manualne. Dla tego aparat musiał spełnić dość mocno sprecyzowane funkcje.

Dla czego bezlusterkowiec i czemu akurat Olympus?

Pozbycie się lustra sprawiło że aparat nie stracił na jakości, możliwościach, a zyskał nie tylko na gabarytach, ale i funkcjonalności. Szybszy autofocus nie tylko podczas robienia zdjęć ale przede wszystkim w trakcie filmowania. 5-cio osiowa stabilizacja matrycowa daje bardzo duże możliwości fotografowania w trudnych warunkach i przy dużych zbliżeniach. Daje też możliwości stosowania prawie każdej dostępnej na rynku optyki.

Kilka przykładowych zdjęć zrobionych Olympusem E-PL5 z obiektywami 14-42 i 40-150.

Podsumowując całość. Jeśli koniecznie chcesz lustrzankę bo uważasz że nic innego nie zrobi dobrego zdjęcia to życzę Ci powodzenia. Kupować coś to będzie większość czasu spędzało w szafie bądź półce jest dla mnie bezsensowne. Sam jestem na etapie zmiany sprzętu. A że jestem osobą bardzo aktywną to musi to być coś co będę mógł mieć zawsze przy sobie, a jednocześnie nie stracę tego co dla mnie ważne. Czyli funkcjonalności i jakości. Tak więc jeśli szukasz aparatu z którego będziesz zadowolony, to śmiało rozejrzyj się za bezlusterkowcem. A jak masz jeszcze wątpliwości to przeczytaj mój wpis Cypr – Nowa przygoda (Dzień pierwszy).

Więc jeśli ma być on naprawdę funkcjonalny to z czystym sumieniem polecam Ci firmę Olympus. Bardzo duże możliwości w małych rozmiarach.

 

Pozdrawiam
Moje logo - Arkadiusz Pienkos

2 thoughts on “Bezlusterkowiec vs Lustrzanka

  1. „Lustrzanka po za wymiarami i ciężarem nic Wam więcej nie da.” Toż to większej bzdury dawno nie czytałem… miałem Sony Nex-5, Canona 20D, Canona 5D, obecnie Nikon D300, zapewnie niebawem D7200. Czy kolega słyszał o czymś takim jak autofocus, wygoda użytkowania, wytrzymałość, czas pracy na baterii i wiele innych rzeczy? Nie? W takim razie wiem czemu większość „doradców” w sklepach opowiada bzdury. Zgodzę się, że dla kogoś kto chce zdjęcia z wakacji bezlusterkowiec jest dobrym wyborem, ale lustrzanki mają całkiem sporo zalet, i jak dla mnie jedyną wadą jest masa i wielkość transportowa, bo już przy zdjęciach lepiej się pracuje DSLR z porządnym uchwytem…

    1. Nex-5 jest bezlusterkowcem i nie powiedziałbym, że autofokus ma gorszy od Canona 20D, Canona 5D czy Nikona D300. Co do D7200 się nie wypowiem, bo nie miałem przyjemności robić nim zdjęć. Ale miałem przyjemność robić zdjęcia wieloma innymi aparatami, zarówno lustrzankami tupu krop jak i pełnymi klatkami. Bezlusterkowców od tych najprostszych do tych bardziej zaawansowanych w swoim czasie też kilkanaście modeli przerobiłem. I wiem co mówię. Lustrzanki mają swoje zalety, tak samo jak bezlusterkowce mają wady. Post natomiast jest skierowany do przeciętnego użytkownika, który aparatu będzie używał od wielkiego święta. Sam obecnie mając rodzinę, zastanawiam się nad zakupem bezlusterkowca. Lustrzanka jest za duża i mało wygodna w użytkowaniu w sytuacji kiedy wychodzi się z dzieckiem na spacer czy wyjeżdża gdzieś dalej. I wiem co to jest autofokus, wygoda użytkowania czy wytrzymałość baterii. Biorąc te i inne kryteria pod uwagę, bezlusterkowce mogą śmiało konkurować z lustrzankami. Kwestia tego, kto czego szuka i co komu jest potrzebne i do czego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *